WYWIAD Z LEVI'M - WOKALISTą ZESPOŁU NEOLITH.

Dzisiaj porozmawiamy z LEVI'm, wokalistą NEOLITH, który na naszym rynku muzycznym, śmiało można powiedzieć, pretenduje do miana starych wyjadaczy. Zespół powstał w 1991 roku, przechodził wiele zmian personalnych, ale za każdym razem podnosił się i nagrywał coraz ciekawszy materiał. Znani są też z tego, że w stałym składzie znajdują się muzycy naszego kultowego Lux Occulta.
Metal.pl: Witaj Levi!!! Jak tam emocje po MetalManii, jak opisałbyś nam tą edycję?

Levi: Witam serdecznie! Tak, Metalmania 2004 to już historia... Jak ją wspominam? Całkiem ok., choć bywałem już na lepszych edycjach. Podejrzewam jednak, że chodzi Ci o coś innego... Występ Neolith. Zagraliśmy uważam całkiem niezły koncert, choć prawdę mówiąc to co wyprawiał akustyk przechodzi wszelkie pojęcie. Kill him! Podobne problemy jak my miała również Trauma na dużej scenie. Jest to niestety nadal normalna rzecz na tego typu spędach, że pierwsza kapela ma spieprzone brzmienie. Ale generalnie jestem zadowolony, że tam graliśmy. Natomiast wracając do występów innych kapel. Mała scena: jak dla mnie najlepiej zagrała Atrophia Red Sun (super) oraz Spinal Cord. Natomiast co do głównej sceny w Spodku to nieporozumieniem numer 1 był dla mnie występ Soulfly! Bieda z nędzą. A jak zaczęli profanować numery Sepultury to po prostu wyszedłem. Bardzo podobał mi się występ TSA, jak zwykle zmiażdżył Krisiun, ale i tak najlepszą sztukę zagrał Wielki Morbid Angel!!! Prawdą jest, że są po prostu najlepsi w sztuce zabijania (obok Slayer oczywiście).

Metal.pl: Wróćmy jednak do NEOLITH, czy mógłbyś prześledzić waszą twórczość od początku, zaakcentować wasz rozwój, zmianę kierunków muzycznych?

Levi: Uff, ciężkie pytanie, bo Neolith to zespół poszukujący praktycznie od samego początku. Ciężko mi więc będzie w kilku zdaniach streścić 13 lat grania, ale spróbuję. Pierwsze demo "Death Comes Slow" to próby połączenia naszych fascynacji death/thrash metalu z ciężkim i mrocznym graniem. Kolejne dwa materiały to chęć zrobienia czegoś swojego z nastawieniem na budowanie klimatu, być może za pomocą prostych dźwięków, ale takie było nasze nastawienie do muzyki oraz umiejętności takie, a nie inne. Wydaje mi się jednak, że graliśmy w owym czasie muzykę bardzo oryginalną na pewno w obrębie krajowej sceny. Osobną kwestią jest fakt iż jakoś udało nam się osiągnąć kompromis i stworzyć coś w miarę spójnego pomimo sporych rozbieżności wśród inspiracji poszczególnych członków kapeli. Debiutancka płyta "Igna Natura Renovabitur Integra" to już kawał muzy dokładnie przemyślanej, starannie zaaranżowanej. I to właśnie od tego momentu staliśmy się zespołem w pełni świadomym. Udało nam się uzyskać bardzo ciekawe połączenie starego z nowym. Połączenie atmosfery i mrocznego klimatu, z ciężarem doom metalu oraz pewnymi akcentami death i black metalu. W sumie to bardzo ciężko jest zaszufladkować ten materiał, bo sporo czasu poświęciliśmy na dopracowanie pewnych spraw w taki sposób aby wyróżniały się one od innych kapel. Już w tamtym czasie wyraźnie poprawił się nasz warsztat,co pozwoliło nam na zrealizowanie prawie wszystkich rzeczy, które zamierzaliśmy i które przyszły nam do głowy. Nowy materiał, czyli "Immortal" oraz poprzedzająca go promówka to kolejny krok naprzód. Muza zawarta na nich jest dziś bardziej agresywna, jeszcze bardziej dopracowana, jednym słowem o klasę lepsza. Właściwie to z każdą zmianą składu zmieniały się pewne elementy naszej muzyki. Całe szczęście trzon zespołu pozostaje od lat niezmieniony dlatego też możemy wciąż mówić o Neolith i rozwijaniu pewnej koncepcji i formuły muzycznej naszego zespołu. Jedno jest jednak pewne: Neolith był, jest i będzie zespołem metalowym, eksplorującym zarówno nowe jak i stare rejony muzyki.

Metal.pl: Jak oceniasz wasze dotychczasowe wydawnictwa, z wyszczególnieniem na dema, promo i pełne albumy? Jestem ciekawy jak odbierasz wcześniejsze dokonania zespołu.

Levi: W zasadzie to w dużej mierze odpowiedziałem Ci na to w poprzednim pytaniu. Na pewno nie wstydzę się tych materiałów, a nawet więcej - jestem z nich dumny. Widzisz, tak to już jest w naszym przypadku, że zawsze nagrywaliśmy rzeczy, które nas rajcowały w danej chwili i robiliśmy to jak najlepiej potrafimy. To jest w końcu nasza historia, więc dlaczego mielibyśmy się wstydzić. Poza tym słuchając od czasu do czasu starszych materiałów twierdzę, że było to niezbędne, żeby dotrzeć do miejsca w którym jesteśmy obecnie. Oczywiście są dziś rzeczy, które zrobiłbym inaczej albo nie zrobił w ogóle, ale po co to zmieniać. Tacy byliśmy w tamtych czasach i mieliśmy z tego radochę i to jest chyba najważniejsze. No i co ważne została nam masa wspomnień do których na pewno kiedyś, będąc starymi dziadkami wrócimy! hehehe

Metal.pl: Pewnie i bez ogródek można powiedzieć, że "Igne Natura Renovabitur Integra" wydane w 1998 roku przez Dogma Records zrobiło furorę i nadal się sprzedaje. Jak myślisz, co spowodowało taki sukces?

Levi: Z tą furorą to może lekka przesada, ale faktem jest, że album ten został przyjęty naprawdę bardzo dobrze. Powodów tego stanu może być kilka, ale chyba najważniejszym z nich była po prostu dobra muzyka. Wiesz, nie było jakiejś totalnej reklamy, press tour'ów, wielkich tras koncertowych, a mimo to cały nakład płyty jest już w tej chwili historią!!! Zrobiliśmy dobry materiał, zrobiliśmy to dobrze i bardzo szczerze, no i ludzie to docenili. Tak mi się wydaje, choć prawdę mówiąc nie jestem chyba osobą, która powinna to oceniać. Do mnie należy współtworzenie muzyki, pisanie tekstów, odpowiadanie na wywiady i takie tam, a ocena czy robię to dobrze czy źle należy do odbiorców tego co robię czyli maniaków, dziennikarzy, itp.

Metal.pl: Co powiedziałbyś czytelnikom o nowym materiale "Immortal" i kiedy możemy się go spodziewać w sklepach muzycznych?.

Levi: "Immortal" ukaże się w maju nakładem białoruskiej wytwórni The Flaming Arts. Jeżeli chodzi o Polskę to w dalszym ciągu nie ma pewności kto to wyda. Rozmawiamy z kilkoma osobami, ale niestety nie jest to proste. Nie od dziś wiadomo, że polski rynek jest chory i panują tu chore warunki, układy, itp. Natomiast sama zawartość muzyczno-tekstowa to bardzo ambitny, inteligentny i agresywny death/black metal z wieloma odchyłami w stronę thrashu, muzyki progresywnej czy też industrialnej. Zresztą nie lubię o tym opowiadać. Najlepiej jak każdy zainteresowany "Immortal" po prostu po niego sięgnie i posłucha.

Metal.pl: Kto odpowiedzialny jest za pisanie tekstów do utworów NEOLITH i skąd czerpie inspiracje?.

Levi: Teksty to moja działka, choć na "Immortal" bardzo pomógł mi w tej materii koleś o imieniu Jacko. Zaczęło się od tego, że Jacek zaproponował mi pomoc w tłumaczeniu tekstów, a gdy siedliśmy i podyskutowaliśmy na temat zawartości i ogólnej ich tematyki, okazało się, że gość ma sporo ciekawych pomysłów związanych z np.: grą słowami czy też dopowiedzenia kilku spraw. Wyszło to naprawdę świetnie i muszę Ci się przyznać, że powstały najlepsze teksty w historii Neolith! Po raz kolejny będę się starał zachęcić jednak do własnej interpretacji i odbioru tych tekstów przez słuchaczy i nie będę mówił o co tak dokładnie chodzi, bo chciałbym zmusić ludzi do odrobiny wysiłku. To jest dla mnie naprawdę fajna rzecz gdy odbiorcy mojego przekazu sami dochodzą do własnych wniosków i jeżeli nawet nie jest to identyczna interpretacja niż ta o którą mi chodziło jest to największa zapłata za moją pracę. Co do inspiracji, to jest tego naprawdę sporo. Przede wszystkim życie, czyli to co obserwuję na co dzień, z czym się stykam, co mnie wkurwia. Wszystko to staram się podać w ciekawej formie, ostro zakręconej, z trochę innej perspektywy. Przez te kilka lat udało mi się wyrobić jakąś namiastkę własnego stylu, zapatrywań, czy czegoś co można byłoby określić namiastką mojej życiowej ideologii. Oczywiście nie wszystko co piszę jest związane z moim życiem bezpośrednio, jednak tematy o których piszę są mi bardzo bliskie. Od czasu do czasu zdarza się, że zainspiruje mnie jakaś książka, film, pewne elementy filozofii, jakiś sen czy też doświadczenia kogoś znajomego. Staram się jednak podać to wszystko z własnej perspektywy, używając przy tym takich środków wyrazu, które pozwalałyby na wyciągnięcie różnych, nie narzucających się bezpośrednio wniosków.

Metal.pl: Który koncert w całej działalności NEOLITH wspominasz najlepiej, który najgorzej i dlaczego?.

Levi: Oj, bardzo ciężko jest mi o tym powiedzieć. Jakoś nie mogę sobie przypomnieć koncertu, który byłby jakimś totalnym blamażem. Były oczywiście jakieś sztuki z których nie byliśmy zadowoleni, ale generalnie totalnej kupy nie pamiętam. Natomiast te najlepsze koncerty myślę, że są dopiero przed nami. Jednak gdybym miał, któreś wyróżnić to na pewno byłyby to koncerty, które zagraliśmy w Rzeszowie (wszystkie), koncert z ubiegłego roku z Katem, fajnie grało nam się w Sandomierzu, Wrocławiu i paru innych miejscach. świetne przyjęcie mieliśmy zawsze na Słowacji, no i bardzo miła była impreza koncertowa z okazji V-lecia naszego istnienia. Generalnie bardzo wiele zależy od ludzi, którzy przychodzą na nasze koncerty, bo jeżeli oni dobrze się bawią to nas dodatkowo pobudza i jest wtedy Piekło! I prawdę mówiąc jak do tej pory nie narzekamy na nasz odbiór i przyjęcie koncertowe.

Metal.pl: Wróćmy jednak do "Immortal" na stronie internetowej: http://neolith.metal.pl (zapraszam tam wszystkich czytelników żądnych informacji), zamieściliście informację o tym, że na dniach podpiszecie kontrakt z The Flaming Arts, czy już podpisaliście go i jeżeli tak, to jakie są wasze dalsze plany związane z tą wytwórnią?.

Levi: Tak, kontrakt został podpisany, a płyta ukaże się w ostatnim tygodniu maja. The Flaming Arts to niewielka wytwórnia, ale cholernie mocno rozwijająca się. Z Vadimem znam się od paru lat, jest on naszym fanem od czasów "Igne natura...", którą to płytkę ma w swojej dystrybucji. Kolejną ważną sprawą dzięki, której zdecydowaliśmy się na podpisanie z nim papierków jest to, że będziemy wreszcie grali więcej koncertów, w tym również poza granicami Polski! Widzisz, jest to koleś, który wkłada cholernie dużo pracy w to co robi i wierzy w to. Myślę, że profesjonalnego podejścia mogłoby mu pozazdrościć wiele dużych wytwórni i managementów. Popatrz chociażby na ostatnią trasę Vadera po byłym ZSRR... Totalna miazga! I to jest właśnie zasługa Vadima. Jeżeli zaś chodzi o plany związane z Neolith to oprócz płyty, niezłej promocji, będą t-shirty, ma być sporo wywiadów no i przede wszystkim koncerty. Na dzień dzisiejszy mamy już zaklepany występ na festiwalu w Oulu i mini tour po Finlandii, być może zagramy na kilku letnich festiwalach, a jesienią jedziemy na parę koncertów za wschodnią granicę! Zapowiada się nieźle! Oczywiście będziemy chcieli grać jak najwięcej w Polsce, bo nie ukrywam, że to właśnie rodzimi fani są dla nas najważniejsi!!!

Metal.pl: Teraz pytanie z zupełnie innej "beczki". Jak postrzegasz teraźniejszy metalowy rynek muzyczny, co Cię w nim wkurza, co cieszy, a co byś po prostu zmienił? Pytam ponieważ wiem, że masz doświadczenie, gdyż jesteś dziennikarzem prasowym, muzycznym i prezenterem radiowym i zapewne masz swoje zdanie na ten temat.

Levi: Cieszy na pewno ilość oraz wysoki poziom muzyczny zespołów, które grają na naszej scenie. Smuci brak profesjonalizmu, zdrowego podejścia do grania, zarówno jeżeli chodzi o same kapele jak i wytwórnie i ludzi parających się metalowym piekiełkiem. Niestety wiele wytwórni same kręcą sobie bicz wydając wiele zespołów tylko dlatego, że oddały im materiał za darmo lub psie pieniądze albo dlatego, że zadziałało po prostu najzwyklejsze kumoterstwo i układy. Niestety taka jest prawda, że masa wartościowych zespołów grających na wysokim poziomie nie ma szansy na dotarcie do szerszego grona odbiorców. Wyobraź sobie, że prezentując w swojej audycji kilka zespołów na drugi dzień byłem zasypywany pytaniami jak i gdzie można zdobyć te nagrania. Smutne to lecz prawdziwe, że niektórzy na siłę wciskają gówna i inne pseudo-sensacje roku, a nie inwestują w naprawdę wartościowe kapele. No i najgorsze w tym wszystkim jest to, że imputują ludziom , że jest to najlepsza rzecz w naszym kraju. Przez to masa zespołów nie widząc żadnych szans na jakąkolwiek możliwość zaprezentowania się po prostu przestaje istnieć. Niestety niewiele jest tak zdeterminowanych i zaangażowanych w to co robi zespołów jak chociażby Neolith, które z uporem maniaka robią swoje bez względu na to co dzieje się dookoła. Wiesz, trochę mnie to boli, że po prawie 13 latach grania cały czas muszę o wszystko walczyć, ale przyzwyczaiłem się do tego. Na pewno tak łatwo nie poddam się!!!

Metal.pl: Które zespoły z Polski grające metal są dla Ciebie interesujące?.

Levi: Uff... jest tego naprawdę sporo i nie chciałbym wymieniać nazw, żeby kogoś nie pominąć. Oprócz starych wyjadaczy w stylu Vadera, Traumy, Behemoth czy Lux Occulta i kilku innych, na pewno: Atrophia Red Sun, Spinal Cord, Lost Soul, Hell-Born, Epitome, Antigama, Neuma, Corruption, Yattering, Misteria, Witchmaster, Supreme Lord, Decapitated, Dies Irae, Dissenter, Frontside, i wiele wiele innych. Wiesz co, wali mnie to, że niektóre z kapel które wymieniłem bardzo często zapominają o nas w wywiadach, zapraszaniu nas na koncerty pomimo tego, że czują przed nami respekt, czy też dlatego, że pomagaliśmy im w przeszłości. Mam swoje wartości i tak pozostanie. Słucham muzy, która nie zawsze musi być na wysokim poziomie technicznym. Najważniejsze są emocje, moc i klimat jaki udaje się tym zespołom uzyskać. No i oczywiście szczerość granej muzy.

Metal.pl: Zespoły, które wywarły w Twoim całym życiu największe wrażenie?.

Niezłe pytania zadajesz! Hehehe. Chcesz, żebym Ci tu książkę napisał? Ok., moja przygoda z metalem zaczęła się bardzo normalnie od rzeczy typu Black Sabbath, Iron Maiden, Accept, TSA, potem przyszły rzeczy ciut ostrzejsze typu Running Wild, ale właściwie tak na poważnie stało się to za sprawą Metallici , Slayera i Venom!!! Potem zacząłem się jeszcze bardziej zagłębiać w bardziej brutalne dźwięki i tak dotarłem do Kreatora, Morbid Angel, Infernal Majesty, Hobbs Angel Of Death, Sarcofago, Sepultury czy też Blasphemy. Zawsze bardzo lubiłem szkoły death metalu z obu Ameryk, Szwecji, Finlandii, czy też brytyjską nawałnicę na czele z Carcass i Napalm Death. Bardzo lubię też słuchać bandów z Australii ( Disembowelment, Destroyer 666, Sadistik Exekutioin) i innych egzotycznych miejsc. W sumie nie jest dla mnie ważne jaki rodzaj metalu gra dana kapela, ważne , żeby tak, jak już wspominałem wcześniej była w tym szczerość, no i swoisty klimat!!! Poza tym dzisiaj słucham wiele innych, bardzo zróżnicowanej muzyki: od muzyki poważnej, jazzu, bluesa po bardziej ambitne popowe rzeczy, ambient, muzykę industrialną, etc. Wystarczy, czy mam jeszcze nawijać?

Metal.pl: Powiedz LEVI, jaka jest Twoja filozofia życia?.

Levi: A kogo to obchodzi?! Staram się być szczery w stosunku do samego siebie. Robię to, co dyktuje mi rozum i serducho. Mam sporo szacunku dla tych, którzy na to zasługują oraz środkowy palec dla głupoli, których nie brakuje na tym świecie. Wiesz, mam jakąś tam wizję jak ma wyglądać moje życie i staram się tak postępować. Bez żadnych bogów czy innych tego typu rzeczy. Wybacz, ale nie lubię odpowiadać na tego typu pytania, bo za bardzo wnikają one w moją sferę osobistą. Jak chcesz to możemy sobie kiedyś pogadać na takie tematy przy jakimś browarze, ale żebym miał na prawo i lewo trąbić o tym to nie.

Metal.pl: Co robisz w życiu oprócz śpiewania w NEOLITH? Współpracujesz z zinami?.

Levi: Wiodę prawie normalne życie, hehheh. Mam rodzinkę, pracę, grono oddanych znajomych z którymi uwielbiam się spotykać, gadać, łykać płyny wyskokowe. Niestety wciąż palę papierosy (feee). Co jeszcze? Nadal szlajam się po koncertach i różnego rodzaju imprezach, zbieram płyty, podlewam kwiatki, gotuję (i to nieźle!!!), nie lubię odkurzać i ścierać kurzy. Tak więc jak widzisz poza muzycznymi fascynacjami zwykły ze mnie facio (no, prawie zwykły - hehehe). Co do zine'ów to niestety, ale od jakiegoś czasu musiałem trochę odpuścić, ale nie ukrywam, że ciągnie mnie do tego cholernie. Może jakbym dostał jakąś konkretną propozycję to znalazł bym odrobinę czasu i samozaparcia... Na pewno nie mówię nie.

Metal.pl: Jak oceniasz ziny, zarówno te papierowe, jak i internetowe i co uważasz na temat serwisów muzycznych?. Które trafiają do Ciebie treścią i zwracają uwagę?.

Levi: Zawsze większym sentymentem darzyłem te papierowe ziny, choć zdaję sobie sprawę z tego, że czasy się zmieniają i jaką potęgą jest internet! Dlatego też mam jak najbardziej pozytywne zdanie na temat internetowych webzine'ów i portali internetowych, pod warunkiem, że robią je ludzie, którzy naprawdę się na tym znają i robią to rzetelnie. I nie chodzi mi tutaj tylko o kwestie wizualne, ale przede wszystkim o fachowość merytoryczną, stricte muzyczną. Zresztą w czasach kserowanych zine'ów również zdarzała się masa ścierwa, które raziło niekompetencją oraz wszelkimi możliwymi brakami.

Metal.pl: Wiesz LEVI, Wasza muzyka i przekaz trafia do naprawdę dużej liczby ludzi, którzy śmiało można powiedzieć, przychodzą z wypiekami na koncerty NEOLITH i wracają z nich z poczuciem niesamowitości tego, co tworzycie. Sama aktywność czasowa zespołu, ilość nagranego materiału i rozwój stanowi o klasie zespołu. Tym bardziej, że przebić się na tym rynku nie jest łatwo. Czy chciałbyś coś przekazać słuchaczom metalu, czytelnikom naszego serwisu i oczywiście fanom?.

Levi: Wielkie dzięki za miłe słowa. Prawdą jest, że na brak publiczności i szczerze oddanych Fanów nie narzekamy. To właśnie ludzie słuchający naszej muzyki, przychodzący na nasze koncerty dają nam w dużej mierze poczucie spełnienia i zadowolenia z ciężkiej pracy jaką odwalamy na próbach. To właśnie dla Nich chcemy grać, a nie dla możnych metalowego biznesu, którzy patrzą tylko na to czy dana kapela wypełni im portfel. Tak wiec mam nadzieję, że podczas nadchodzących koncertów Neolith Twoje słowa potwierdzą się w 666% i będzie diabelsko!!!

Metal.pl: Bardzo dziękuję za wywiad LEVI. Pozdrowienia dla całego NEOLITH i przyjaciół LUX OCCULTA (wracajcie panowie, tłumy tęsknią!!!). Życzę Tobie i całemu zespołowi, jak najlepszej promocji "Immortal", podpisywania samych ciekawych kontraktów, dużej trasy koncertowej po Polsce (czy jest szansa, że zawitacie do Gdańska lub Gdyni?) i świecie. Mógłbym życzyć wielu nowych odbiorców i życzę, ale sądzę, że i tak będzie ich bardzo dużo, gdyż macie wypracowany swój styl, a płyta sama będzie się zapewne dobrze bronić ;). Abyście zawsze zaskakiwali nas tak dobrymi utworami.

Levi: Również i ja mam taką nadzieję! Koncert w okolicach Trójmiasta? Jaki problem - wystarczy nas zaprosić (telefon do mnie znasz!) i przyjeżdżamy!!! Tym bardziej , że jeszcze nigdy nie graliśmy w tych stronach!!! Tak więc, do zobaczenia na koncertach Neolith. Pytajcie o naszą płytę, no i wspierajcie dobrą muzę. Piszcie do nas, dzielcie się swoimi spostrzeżeniami odnośnie "Immortal", naszych koncertów i czego tam chcecie. Czekamy na wszelkiego rodzaju propozycje współpracy!!! Dzięki za Twój czas i pomoc w propagowaniu "neolithowej zarazy"!!! We are from Poland fukk you!!!! Stay Immortal!!!

Wywiad dla serwisu METAL.PL przeprowadził Mariusz ' Mag' Glosa





Chcesz o tym pogadac? Kukaj na: Forum.Metal.pl

wywiad:  Rozmowa z Levi'm
zespół:  Neolith
autor:  Mariusz "Mag" Glosa

zobacz inne wywiady tego autora


©1999-2008 Metal.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody portalu lub autora zabronione!