Trzeci album w dorobku Pink Floyd jest jednocześnie soundtrackiem do filmu Barbet'a Schroeder'a o takim samym tytule. „More” jest płytą inną od całego dorobku tej grupy. Konstrukcje kawałków są tu mniej rozbudowane, mniej też w nich psychodelii. Jest za to surowe brzmienie, ciężkość (oczywiście jak na rock w ich wykonaniu) i prostota.

Już w drugim numerze „The Nile Song” można usłyszeć power, który ciężko znaleźć w innych ich piosenkach. Jest to typowy rock song z czaderskim wokalem Gilmour'a, mięsistym riffem i skocznym rytmem. Brzmi to tak, jakby to w ogóle nie było Pink Floyd.

Ale nie tylko takie kawałki można tutaj usłyszeć. „More” zawiera również piękne ballady. Moją ulubioną jest „Cymbaline”. Tak jak „The Nile Song”, utwór ten stworzył Waters, lecz śpiewany jest przez Gilmour’a. To prosty aranżacyjnie utworek z chwytliwym refrenem, piękną melodią i tekstem, która roztaczają przed nami ulotne marzenia senne.

Subtelne są dźwięki tegoż krążka, ale jak to przystało na Pink Floyd, musiała znaleźć się tu nutka psychodelii. Instrumentalny „Main Theme” to niesamowita halucynogenna, wręcz rytmicznie transowa kompozycja, otwierająca przed nami wszystko to, co najlepsze w tej muzyce.

Ogólnie mówi się, że to najsłabszy ich album. Według mnie mieli gorsze. Po prostu ich fani nie mogą ścierpieć tego, że zagrali całkiem inaczej. Nawet sami twórcy odnoszą się do niego z dystansem mówiąc, że była to „robota na zlecenie”. Jeżeli tak było naprawdę, to dlaczego nagrywali go jeszcze raz i wypuścili go jako swój album, a nie tylko soundtrack? Czy tylko dla kasy? Nie wydaje mi się...






Portal Metal.pl nie odpowiada za poglądy i opinie wyrażane w TEMP recenzjach. Są one tylko i wyłącznie poglądami autora recenzji.


Chcesz o tym pogadac? Kukaj na: Forum.Metal.pl

zespół:  Pink Floyd
album:  More
autor:  Vincent Asher

inne albumy tego wykonawcy:
"A Saucerful Of Secrets"
"Obscured By Clouds"
"The Dark Side Of The Moon"
"The Piper At The Gates Of Dawn"
"The Wall"
"Wish You Were Here"
"Animals"
"Meddle"
"The Division Bell"
"The Final Cut"
"Ummagumma"

zobacz inne recenzje tego autora


©1999-2008 Metal.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody portalu lub autora zabronione!