Był 1975 rok. Dwa lata po wydaniu arcydzieła muzyki progresywnej. „Dark Side of the Moon” był już wtedy legendą. Poprzeczka została ustawiona wysoko. Presja była olbrzymia, ale pomimo tego, brytyjski kwartet nie czekał długo i nagrał kolejne, inne w swoim dorobku dzieło - „Wish You Were Here”.

Przyjęło się, że „Ciemna Strona Księżyca” była początkiem totalnie innego stylu w grze Pink Floyd. Jednak dla mnie był to „Wish...”. Choć podobny do swego poprzednika, to jednak całkiem inny. Płyta ta przepełniona jest nostalgią, smutkiem, pewną tęsknotą „za czymś”. Muzycznie jest osadzona w wolnych tempach. Brak w niej jakiegoś uśmiechu, jakiejś iskierki, ale nie oznacza to, że jest przygnębiająca.

Kompozycja rozpoczynająca krążek - „Shine On You Crazy Diamond (Parts I-V)”, to ponad trzynaście minut muzyki. Jak napisałem wyżej, nie ma w tej muzyce iskierki, jednak pomimo tego, odnajdziemy w niej lekkie zachody, przy których można się ogrzać. Właśnie takim numerem jest ten przytoczony wyżej, ale i jego kontynuator, czyli „Shine On You Crazy Diamond (Parts VI-IX)”. Niewiele krótszy, ale tak samo rozbudowany, z tym samym klimatem.

Moimi faworytami są „Welcome to the Machine” i „Wish You Were Here”. W pierwszym niesamowite linie klawiszy lekko przypominają dokonania Tangerine Dream, a pulsujący do rytmu bas wprowadza słuchacza w leciutki trans. Jednakże charakteru i potęgi dodaje mu wokal Gilmoura, wyjący, zmęczony, niby krzyk rozpaczy błagającego „o coś „. Świetna kompozycja, z niesamowitą atmosferą, coś naprawdę pięknego.

Drugim moim ulubionym jest, jak już napisałem, chyba znana przez każdego fana muzyki rockowej, balladka i jednocześnie tytułowy numer. I cóż tu dużo pisać... To po prostu świetny kawałek i tyle. Wiele razy go przesłuchiwałem i wiele razy jeszcze będę to robił.

Album ten jest kolejnym, bardzo dobrym kawałkiem muzy. Nie zaskakuje może tak jak inne wydawnictwa Floydów, ale na pewno jest wart tego, by go mieć lub co najmniej znać.






Portal Metal.pl nie odpowiada za poglądy i opinie wyrażane w TEMP recenzjach. Są one tylko i wyłącznie poglądami autora recenzji.


Chcesz o tym pogadac? Kukaj na: Forum.Metal.pl

zespół:  Pink Floyd
album:  Wish You Were Here
autor:  Vincent Asher

inne albumy tego wykonawcy:
"A Saucerful Of Secrets"
"Obscured By Clouds"
"The Dark Side Of The Moon"
"The Piper At The Gates Of Dawn"
"The Wall"
"Animals"
"Meddle"
"More"
"The Division Bell"
"The Final Cut"
"Ummagumma"

zobacz inne recenzje tego autora


©1999-2008 Metal.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody portalu lub autora zabronione!