W oczekiwaniu na kolejną pełną płytę łódzkiego Pandemonium otrzymałem materiał o wymownym tytule „Promo 2010”. Cóż więc Paul i koledzy wespół z Godz Ov War Productions (wydawcą tej płyty) chcą promować? Przede wszystkim dwa premierowe kawałki zatytułowane „Black Forest” oraz „God Delusion”.

Te numery to bardzo skuteczne zaostrzenie apetytu na większą porcję świeżych dźwięków. Słychać tutaj wszystko to, za co można było Pandemonium cenić: diabelską atmosferę, specyficzny, nader mroczny klimat, charakterystyczne wokale Paula, może tylko brzmienie pozostawia trochę do życzenia, ale jest to w końcu materiał promocyjny tak więc z oceną soundu należy wstrzymać się do momentu wydania pełnej płyty. Jakiekolwiek uchybienia w tej kwestii nie są jednak w stanie zasłonić ewidentnych zalet dark metalu kreowanego przez Pandemonium. Osobiście traktuję tę muzykę jako swojego rodzaju drzwi do lat '90, a kiedy Paul porzuca swoją charakterystyczną manierę dla bardziej tradycyjnego black metalowego skrzeku mam pewne skojarzenia z tym co kiedyś prezentowała grupa Lux Occulta. Co zresztą zapisuję tylko i wyłącznie na plus. Niektórzy być może będą zarzucać nowemu wcieleniu Pandemonium pewien chaos, który dostrzec można chociażby w pierwszych taktach „God Delusion” ale jak dla mnie nie jest to żadna wada, wręcz przeciwnie. Panowie udowodnili, że potrafią stworzyć ewidentnie opętańczy nastrój. Aż dziw, że te dźwięki datowane są na rok 2010, wszystko to działa bowiem jak prawdziwy wehikuł czasu.

Oprócz wspomnianych, premierowych kompozycji na „Promo 2010” znalazły się również materiały video. Są to odpowiednio fragmenty: Metal Time Festival z sierpnia 2010 roku (w postaci: „Asaku Marsuti”, „Dingir Xul”, „Unholy Existence”) oraz próbki występu, który odbył się pod koniec października minionego roku w Toruniu pod szyldem Od Nowa Metal Fest 2010 (są to kawałki reprezentujące ostatnią płytę grupy: „Hellspawn” oraz „Hypnotic Dimension”). Całość wieńczy koncertowy klip do utworu „Frost”. Całość owych „bonusów” plasuje się gdzieś w okolicach jakości zarezerwowanej dla bootlegów. Można wprawdzie rzucić okiem na to jak panowie prezentują się na żywo, montaż również nie ogranicza się do jednej statycznej kamery a prezentuje kilka różnych ujęć. Nie zmienia to jednak faktu, że do poziomu profesjonalnego nagrania live trochę brakuje. Nad wszystkim unosi się klimat dni dawno minionych, tak jakby Pandemonium za sprawą tej promówki chciało pokazać czasy, z których wyrosło.

Reasumując, „Promo 2010” spełniło swoją rolę i wzbudziło we mnie oczekiwania dotyczące nadchodzącego pełnego materiału, który zwać się będzie „Misanthropy”. To może być jedna z ciekawszych polskich premier tego roku.






Portal Metal.pl nie odpowiada za poglądy i opinie wyrażane w TEMP recenzjach. Są one tylko i wyłącznie poglądami autora recenzji.


Chcesz o tym pogadac? Kukaj na: Forum.Metal.pl

zespół:  Pandemonium
album:  Promo 2010
autor:  Dominik [Nehamod]



wywiady z tym wykonawcą:
"Mark"
"Paul"
"Simon"

zobacz inne recenzje tego autora


©1999-2008 Metal.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody portalu lub autora zabronione!