Rzucasz hasło Sepultura i 99% osób myśli o Roots. Zdecydowanie niesłusznie. Dlaczego? Istnieją 4 argumenty: Morbid Visions, Schozophrenia, Beneath The Remains i Arise. Jeżeli pominiemy wartości komercyjne to wielbione Roots wyraźnie odstaje od wymienionych czterech tytułów albumów grupy z Belo Horizonte. Napiszę tutaj trochę o Beneath The Remains.

Materiał rozpoczyna się nietypowo, bo granym na gitarze akustycznej dosyć epickim wstępem po czym przechodzi w mocne, szybkie i dobre thrashowe granie. W pierwszym kawałku jak i w ogóle na całej płycie można poznać możliwości grupy czyli Igora Cavalery (perkusja), Paulo Jr. (gitara basowa), Maxa Cavalery (wokal, gitara) i Andreasa Kissera (gitara), którzy musieli się niesamowicie napracować przy tworzeniu tego materiału. Sam utwór "Beneath The Remains" po pewnym czasie, nie tracąc na szybkości dostaje energetyzującą, w sumie dosyć krótką solówkę. Poza tym większość numeru (z paroma wyjątkami) trzymana na jednym chwycie. Drugi kawałek na płycie o tytule "Inner Self" zaczyna się bez zbędnych "upiększaczy", od razu mocno chociaż tutaj już nieco wolniej niż na poprzednim przynajmniej do pewnego momentu, bo w utworze charakterystyczna jest zmiana na tempa na jakieś pół minuty i powrót do odpowiedniego riffu. Można tutaj spotkać też jakieś elementy melodii, ale takiej podkreślającej klimat. Oczywiście znajduje się też w tym kawałku bardzo charakterystyczna, modna w latach 80-tych dla gatunku solówka, ale w wykonaniu Sepultury są one znacznie krótsze niż w przypadku chociażby Metallici co czyni sam materiał bardziej surowym. "Stronger Than Hate" już od tej surowości utrzymanej na poprzednich numerach trochę odstaje, ale tak jak poprzedni utwór jest szybki i dynamiczny. W pewnym momencie emanuje od niego nawet, taki powiedziałbym patetyzm co jest efektem dobrze przemyślanej kompozycji. Numer kończy się już zupełnie odbiegająco od klimatu, gitarowym zejściem, ale ta gitara to bardziej heavy niż thrash. Czwarty już utwór na płycie "Mass Hypnosis", na pewno jest jednym z lepszych z całego albumu. Jak zwykle szybki, z momentami bardziej melodycznymi z niezłymi przejściami gitarowymi. Już po tych czterech kawałkach ma się wrażenie, że Sepultura walczy na podobnym poziomie co choćby Slayer. Czuć siłę tego zespołu, której tak mu będzie za jakieś kilka lat brakować.

"Sarcastic Existence" i "Slaves Of Pain" to kawałki równe, trzymające dobry poziom płyty z patentami znanymi już z poprzedniej części materiału. Prawdziwy tzw. rozpierdalacz nadchodzi teraz. "Lobotomy" zaczyna się od perkusyjnego wejścia i szybkiego, mocnego riffu gitarowego, który zaczyna się nieźle rozkręcać przy współpracy z perkusją i drugą gitarą. Utwór sprawia wrażenie nieco histerycznego, niespójnego grania, ale wszystko to pozory, bo "Lobotomy" daje niezłego kopa głównie ze względu na utrzymaną szybkość i mało wyczuwalną wcześniej współpracę poszczególnych partii instrumentalnych. Brzmi to trochę jak recenzja orkiestry symfonicznej, ale ten numer naprawdę Sepie wyszedł. Jest przede wszystkim nieźle zakręcony co przy tle gitar i perkusji thrash metalowych daje niezłe pole do popisu. Następny kawałek "Hungry" utwierdza mnie w przekonaniu, że wokal na płycie wcale taki potrzebny bardzo nie był. Fakt, że tam gdzie nie jest on potrzebny Max milknie i odzywa się tylko w odpowiednich momentach, ale nawet bez tego sam album byłby niesamowitą pożywką dla uszu spragnionych mocnego grania na wysokim poziomie. Perkusja i gitary w wykonaniu Sepultury 89' to coś fenomenalnego. "Primitive Future" jako 9-ty kawałek kończy to szybkie i ciężkie dzieło na równie wysokim poziomie jakim zostało rozpoczęte.

Album jest dobry i co jest ważne - równy. Nie ma tu kawałków słabszych czy gorszych, są dobre i jakieś 2-3 już całkowicie wgniatające słuchacza w ziemię (tudzież podłogę czy gdzie tam się aktualnie znajduje). Myślę, że fani Sepultury 96' i Soulfly mają zbyt delikatne narządy słuchu żeby zabierać się za ten materiał, a pozostałym polecam gorąco. Warto.






Chcesz o tym pogadac? Kukaj na: Forum.Metal.pl

zespół:  Sepultura
album:  Beneath The Remains
autor:  Konrad M.



inne albumy tego wykonawcy:
"Roots"
"Roorback"
"Nation"
"Against"
"Bestial Devastation"
"Chaos A.D."
"Revolusongs"
"Bestial Devastation"
"Dante XXI"
"Dante XXI"
"Dante XXI"

zobacz inne recenzje tego autora


©1999-2008 Metal.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody portalu lub autora zabronione!