Długo Sweet Noise kazał nam czekać na kolejny krążek. Od ostatniej płyty pt. "Revolta" minęły 4 lata, a od ostatniego studyjnego dzieła jakim był "Czas Ludzi Cienia" minęło ich aż 5. Jednak nie był to czas zmarnowany. Po "Czasie Ludzi Cienia" moje uczucia były mieszane, ale przesłuchałem tę płytę już z 1000 razy i muszę stwierdzić, że jest to bardzo dobry album, który niczym nie ustępuje poprzednim dokonaniom zespołu i spokojnie może być prezentowany za granicą jak zresztą każda produkcja tej grupy. Zespół zmienił nieco swój styl dodając do brudnego metalu, elektronikę i elementy hip-hop'u. No właśnie, a jak to się ma do nowego wydawnictwa SN? Otóż, byłem pełen obaw, że zespół może złagodzić brzmienie i wpleść jeszcze więcej elektroniki, jednak moje obawy okazały się być bezpodstawne. Mimo iż z początku można było stwierdzić, że jednak może to być prawdą zważywszy na to, że pierwszym singlem był "Sympathy For The Devil Part 666", cover jakże zasłużonej kapeli The Rolling Stones, który nie należy do najostrzejszych. Jednak kiedy sięgnie się po "The Triptic" i przesłucha kilka razy, zaczynamy czuć dumę, że nasz rodzimy zespół stworzył kolejny album, który niczym nie odstaje od pozycji amerykańskich.

Całość rozpoczyna utwór "Victims Of War", który jest doskonałym początkiem płyty. Ciężki motoryczny riff, mocna perkusja i świetna elektronika dają niebywały efekt, który towarzyszy nam już do końca krążka. Z ciekawszych kompozycji można wymienić, wspomniany otwieracz oraz świetne "Without", "Chaos", mój osobisty faworyt z tej płyty, czyli "Black Leather Boots" oraz klimatyczne numery - "Painkiller" i "In The Name". Cały album prezentuje się niezwykle interesująco, przedstawia mieszaninę różnych gatunków muzycznych, takich jak hip-hop w "Missing You", pop w "Burn Love" czy industrial w "Give It All Away". Trzeba również wspomnieć o afrykańskich gościach, którzy nadali świetny klimat albumowi (piękne chórki w utworach, rap i czarne plemienne rytmy). "The Triptic" jest doskonale nagrany i wyprodukowany, dzięki czemu całość, która trwa ok. 72 min, ani przez chwilę nie nudzi. Jest to album, który nie stroni od ciężkich riff'ów i brudnego grania do jakiego przyzwyczaił nas Sweet Noise, przykuwa do odtwarzacza na długie godziny.

Polecam to wydawnictwo starym fanom Sweet Noise'a, jak również nowym i każdemu, kto lubi kawał porządnego grania w wykonaniu tej polskiej kapeli, która nie raz pokazała, że nawet u nas może powstać materiał, mogący spokojnie konkurować z zachodnimi artystami.






Chcesz o tym pogadac? Kukaj na: Forum.Metal.pl

zespół:  Sweet Noise
album:  The Triptic
autor:  The Root

inne albumy tego wykonawcy:
"Koniec wieku"
"Czas Ludzi Cienia"

zobacz inne recenzje tego autora


©1999-2008 Metal.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody portalu lub autora zabronione!