Nightly Gale dał o sobie znać jakiś czas temu albumem "...And Jesus Wept". Potwierdził tym samym, że polskie doomowe podziemie istnieje i nagrywa, a czyni to mądrze i z polotem. Najnowszy krążek naszych rodaków tylko popiera to stwierdzenie.

Nagraniem całego materiału, jak i jego wydaniem zajęli się Sławomir Pyrzyk oraz Jarosław Toifl. Na czterech utworach upakowano prawie godzinę muzyki. Tak więc kompozycje są długie, ale co najważniejsze, nie nudzą się, ponieważ aranżacje są z reguły nieprzewidywalne. Na albumie od czynienia mamy z powolnymi, przytłaczającymi tempami, wzorowanymi na standardach korzennego doomu. Ciężkie gitary z powodzeniem wspomagają klawisze, perkusja to automat, ale nie razi to słuchacza w jakiś wyraźny sposób. Oprócz wspomnianych instrumentów usłyszymy także saksofon! Nie często słyszy się ten instrument w twórczości metalowej czy rockowej, ale tutaj w dużym stopniu wpływa to na klimat. Zresztą pierwszy raz słyszałem, żeby z saksofonu można było wydobyć tak "chore" dźwięki. Muzyka w połączeniu z wokalem uzupełnianym przez wrzaski (ich rolę ograniczono na Illusion Of Evil) tworzy specyficzny zakręcony, dołujący i przygniatający materiał. Dzięki temu Nightly Gale przedstawił własne spojrzenie na doom wplatając w niego nieco elementów tripowych. Jest to spojrzenie świeże, które w przyszłości po dokładnym oszlifowaniu na pewno zaowocuje.

Po raz kolejny zespół udowodnił, że Polacy liczą się w doomowym świecie. Mimo własnej produkcji płyta została wydana w sposób profesjonalny i kosztuje śmieszne pieniądze (ok. 15 zł), także grzech nie mieć tego krążka w swojej kolekcji.






Chcesz o tym pogadac? Kukaj na: Forum.Metal.pl

zespół:  Nightly Gale
album:  Illusion Of Evil
autor:  Tomasz Powrozek



inne albumy tego wykonawcy:
"Imprint"

wywiady z tym wykonawcą:
"Sławomir Pyrzyk"

zobacz inne recenzje tego autora


©1999-2008 Metal.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody portalu lub autora zabronione!